O gotowości na każde zagrożenie

8.09.2025 r. l Bożena Uścińska

ewakuacja - środek.jpeg

– Panie Piotrze, zapraszam do mojego gabinetu zaraz po radzie pedagogicznej – przywitał cię dyrektor Radziński przed wejściem do auli. – Musimy opracować plan ewakuacji młodzieży i personelu szkoły na wypadek różnych zagrożeń. Trzeba się też zastanowić, kiedy i jak przeszkolić naszych pracowników i uczniów.

Przewidzieć niebezpieczeństwa

– Myślę, że tylko pan jest w stanie skutecznie przeszkolić uczniów i nauczycieli, żeby wiedzieli jak się zachować, jeśli dojdzie do strzelaniny – zaczyna dyrektor po wskazaniu ci fotela naprzeciw swojego biurka. – Uczy pan biologii, prowadzi pan drużynę harcerską i pracownię modelarską. Ma pan posłuch wśród chłopaków. Koledzy liczą się z pana zdaniem.

Miło ci słyszeć tyle pochwał, ale w wypowiedzi przełożonego twoją uwagę przykuwa przede wszystkim słowo „strzelanina”.

– Jak to, gdyby doszło do strzelaniny? – pytasz zaskoczony.

– Tak, tak! Musimy być gotowi na wszystko – kontynuuje dyrektor. – O strzelaninach wspominam, bo na spotkaniu dyrektorów przed rozpoczęciem roku szkolnego nasz kurator został dosłownie zasypany pytaniami o to, co robić, gdyby ktoś uzbrojony w broń palną wkroczył na teren placówki oświatowej.

– Naprawdę dyrektorzy zadawali takie pytania?! – nie dowierzasz. – Przecież mieszkamy w Polsce! Jakim cudem w tak małej miejscowości jak nasza mogłoby dojść do strzelaniny? To nie Ameryka!  

– Żyjemy w globalnej wiosce i w trudnych czasach. Mamy wojnę za wschodnią granicą, jest tyle innych zbrojnych konfliktów na świecie. Musimy przyjąć, że cokolwiek dzieje się w najdalszym nawet zakątku świata, dotyczy także nas – wyjaśnia twój rozmówca.

Chciałbyś zaprotestować, ale po krótkiej chwili namysłu przyznajesz przełożonemu rację. Tyle się przecież słyszy o coraz brutalniejszych aktach przemocy wśród młodzieży. Naśladują bohaterów seriali kryminalnych. Nagrywają filmiki ze scenami bicia i upokarzania kolegów, żeby zyskać wątpliwej jakości popularność. Na forach internetowych nawet bardzo młodzi ludzie wymieniają się informacjami o metodach agresji wobec innych. Nawet instrukcjami, jak popełnić samobójstwo. Niektórzy internauci chwalą się, że mają dostęp do drukarek 3D i są w stanie wydrukować broń, która może zabić.  

– Trzeba uwzględnić też charakterystyczny dla nastolatków brak krytycyzmu – mówi zamyślony dyrektor. – Młodzi są impulsywni, często gotowi zrobić wszystko, by zaimponować rówieśnikom. Użycie broni przez któregoś z naszych uczniów wydaje mi się więc całkiem realnym zagrożeniem.

nastolatki.jpeg

Nie zamierzasz podważać argumentów dyrektora Radzińskiego. Co innego budzi twój niepokój.   

– Obawiam się tylko reakcji rodziców – zaczynasz ostrożnie. – Pewnie posądzą nas o niepotrzebne sianie paniki. Zaczną wydzwaniać do wychowawców, będzie lawina zwolnień lekarskich z powodu stanów lękowych wywołanych takimi zajęciami. Nie zdziwię się, gdy matki uczniów z II b znów napiszą skargę do kuratorium. Wytrzymamy to?

– Zapomniał pan jeszcze o panu Kasperskim – wzdycha dyrektor. – Znowu postraszy nas mediami, bo przecież pracuje w telewizji!

– Warto w ogóle zaczynać?

 – Nie będzie łatwo, przyznaję. Jeśli jednak zdarzy się to, przed czym chcemy ustrzec naszych uczniów, konsekwencje będą jeszcze gorsze – pan Radziński lekko podnosi głos. – Wtedy rodzice zarzucą nam brak profesjonalizmu, niefrasobliwość i obwinią o krzywdę ich dzieci. Ja pierwszy stracę pracę, a i innym nauczycielom się dostanie. Nie zdziwiłyby mnie pozwy sądowe czy utrata prawa do wykonywania zawodu. Krytyki i tak nie unikniemy, róbmy więc, co uważamy za słuszne!

Rządowe zalecenia na wypadek strzelaniny

W domu, na rządowej stronie internetowej znajdujesz instrukcje, jak się zachować podczas różnego rodzaju zagrożeń. Najpierw odnajdujesz zalecenia na wypadek kontaktu z napastnikiem korzystającym z broni palnej. Dyrektor Radziński poprosił, żeby pierwsze ćwiczenia dotyczyły strzelaniny w szkole.   

W podrozdziale „Działania prewencyjne” odnajdujesz dwie wskazówki:

  1. Przypomnij sobie zasady udzielania pierwszej pomocy (jak zatrzymać krwawienie i wykonać sztuczne oddychanie).

  2. Wchodząc do budynku zapamiętuj układ pomieszczeń i możliwe drogi ewakuacji – wyrób w sobie ten nawyk. W przypadku wystrzałów będziesz znał najlepszą drogę ucieczki.

Najważniejsze zasady zwiększające szanse na ocalenie życia znajdujesz jednak się w kolejnym podrozdziale – „W czasie strzelaniny”. Zawarty w nim materiał sukcesywnie przenosisz na slajdy.

  1. Najważniejsze jest usunięcie się z linii strzału napastnika. Uciekaj jak najdalej, a jeśli to możliwe, poinformuj innych o lokalizacji osoby, która strzela/może oddać strzał. Unikaj kontaktu z uzbrojonymi ludźmi.

  2. Jeżeli nie możesz uciec – ukryj się. Wykorzystaj ukształtowanie terenu i dostępne przeszkody (mury, metalowe konstrukcje). Wycisz telefon, zamknij i zabarykaduj drzwi, opuść rolety i wyłącz światło. Zachowaj spokój. Unikaj ukryć grupowych. 5 osób zamkniętych w szafie zwiększa prawdopodobieństwo powstania dodatkowego hałasu! Jeżeli strzały ucichną, możesz poszukać bezpiecznego schronienia.

  3. Jeżeli ucieczka i kryjówka nie zdały egzaminu – walcz. Wykorzystaj wszystkie swoje atuty. Nie bój się zranić napastnika – to on jest „tym złym”.

– Twoja bierność może zdecydować o życiu innych osób – ostatnie zdanie instrukcji odczytujesz półgłosem. W pełni je akceptujesz.

Poradnik rządowy

Następnego dnia przychodzi mail od dyrektora twojej szkoły.

– Panie Piotrze, świetna prezentacja! Od października zaczynamy szkolenia. A opiniami rodziców chyba nie musimy się przejmować aż tak bardzo. Oglądam właśnie telewizję – dopiero co podano informację, że wkrótce każda polska rodzina otrzyma poradnik wyjaśniający, co robić na wypadek wojny lub innych kryzysów. Myślę, że skoro już oficjalnie mówi się, że trzeba uwzględnić każde zagrożenie, to nie usłyszymy sprzeciwu wobec naszego programu samoobrony.    

 


 

Głowa w równowadze - cykl tekstów i porad dla mieszkańców Pieszyc

Artykuł jest częścią cyklu Głowa w równowadze, w których psycholog Bożena Uścińska pomaga swoim czytelnikom i pacjentom Przychodni Miejskiej w Pieszycach spojrzeć na codzienne życie i spotykające nas wszystkich dylematy, trudności i problemy z perspektywy naszego własnego dobrostanu.

Zachęcamy do czytania, dumania i dzielenia się z nami swoimi spostrzeżeniami. Kolejny tekst już za dwa tygodnie.

 

Zobacz również:

Przewiń do góry